środa, 8 października 2014

Ito - Svedovsky 8x10 recenzja / Ito - Svedovsky 8x10 review

Lato minęło, wolnego czasu prawie nic nie miałem ale parę spacerów z aparatami udało się zorganizować :-) Chodziłem głównie z małym obrazkiem i 8x10 - czasem Canham, czasem Ito. Nie zrobiłem ani jednego zdjęcia Rolleiflexem co uświadomiłem sobie dopiero teraz... Nie wiem dlaczego, chyba po prostu brak czasu i straszna ochota na mały obrazek.
Parę słów o użytkowaniu Ito, parę nawiązań do innych kamer, parę refleksji. "Pierwsze wrażenia" opublikowane w maju wywołały masę pytań, zachwytów i skowytów + gratis zarzuty ale i dużo ciepłych słów, tak w Polsce jak i na angielskojęzycznym LF forum. Zarzuty, że kamera jest zbyt droga przemilczę, polemikę z kolorami i kształtem również. Jedyne do czego powinienem się odnieść to zarzut o brak skręcanego tyłu. Nie wiedziałem, że nagle tylu ludzi potrzebuje w plenerze "kręcić tyłkiem" :-) Więc po pierwsze - coś za coś - ja wybieram większą stabilność, mi kręcenie nie jest w ogóle potrzebne. Po drugie - argument, że używa się obiektywu który ledwo kryje negatyw i dzięki skręcanemu tyłowi można zmieniać płaszczyznę ostrości również do mnie nie trafia - używam obiektywów dedykowanych do 8x10 i myślę, że tak powinno się robić. Argument, że zniekształcenia są całkiem fajne i efekt zoom jest pożądany - przemilczę :-) A jeśli moje słowo nie ma odpowiedniej wagi to zwrócę uwagę, że Clyde Butcher od pewnego czasu używa aparatu który o zgrozo - ma całkowicie sztywny tył i jest z niego bardzo zadowolony. Więc jeśli znajdzie się ktoś komu to nie przeszkadza to zapraszam na dalszą część recenzji...

Ito używałem z tym samym statywem, obiektywami i plecakiem które mam do Canhama. Plecak to genialne f/64 do kamer 8x10 i Ito mieści się tam idealnie. W plecaku nie czuję różnicy w wadze (oprócz kamery są tam 3 kasety, 2 obiektywy, 6 dużych filtrów, duża płachta do kadrowania i drobnica) ale chodząc z kamerą w ręce czuć 1kg więcej. Kamera szybko się składa-rozkłada (skórzane zapięcie się ułożyło) i raczej nie ma możliwość żeby przy składaniu połamać mieszek. Moje obiektywy to Angulon 210 i Conv Symmar 300/500. Symmara na obu ogniskowych można używać bez ograniczeń, Angulon chciałby mieć bardziej szerokokątny mieszek i możliwości korygowania perspektywy są ograniczone. Tak samo jak w każdej innej kamerze która nie jest typowo szerokokątna lub nie ma uniwersalnego mieszka (część z beretem za obiektywem). Za każdym razem nie mogę wyjść z podziwu jak bardzo stabilna jest ta kamera. Również matówka jest jedną z najlepszych jakie używałem. Ani razu nie korzystałem z monopodu jako podparcia przodu...zrobiłbym to chyba dopiero przy paru sekundach naświetlania i ogniskowej 500mm. Ustawianie ostrości extremalnie precyzyjne choć dziś wolałbym żeby było ciut mniej precyzyjne a za to ciut szybsze :-) Również rączka do noszenia mogłaby być składana...a "dziurki" pomagające w ustawieniu widełek obiektywu lub wysunięcia tylnego standardu mogłyby być pomalowane na biało. To chyba cała moja lista życzeń. Parę wypraw to zbyt mało żeby miarodajnie wypowiedzieć się o trwałości ale mam wrażenie, że ta kamera będzie miała długie życie, jest zrobiona bardzo solidnie. Wkładanie kaset na początku było dość trudne a po ułożeniu się sprężyn jest takie jak powinno być.

Nie jest to kamera dla osób z nieograniczonym budżetem - tacy ludzie kupią coś dokładnie dopasowanego do swoich potrzeb. Nie jest to również kamera dla osób które muszą mieć absolutnie wszystkie wszelkie możliwe korekcje/nastawy - dla nich najlepszy jest Sinar P2 :-) Ale osoby które nazbierały 1000-1500$ na coś starego do remontu lub jakiś bardziej dzisiejszy odpowiednik ale z dużymi ograniczeniami - powinny się zastanowić nad kupnem Ito 8x10. Ta kamera potrafi się odwdzięczyć :-)


Informacja z ostatniej chwili - kamery mają nową nazwę - Svedovsky




Trzy pierwsze zdjęcia są z obiektywami 300, 500 i 210mm przy ostrości ustawionej na nieskończoność.



..........................................................................................................................

Summer has gone, hardly any leisure time for me but I managed to go for couples of walks taking with cameras with me :-) Mostly with 135 cameras and 8x10 – sometimes Canham, sometimes Ito. I’ve just realised that I didn’t take any photos with Rolleiflex... Don’t know why; perhaps lack of time and longing for 135 camera.
Briefly about Ito’s use, some references to other cameras, some reflections. “First impression” published in May evoked a lot of questions, raptures, and yelps + free of charge objections, and a great deal of warm words both in Poland and the Large Format Photography forum. I’ll say no more about “it’s-too-expensive” complaints, let alone polemic with colours and shapes. The only rebuke I should mention is the lack of twisted back. So, first of all – tit for tat – I choose higher stability, not twisting needed. Secondly, the argument that one uses lens which barely covers negative, and due to twisted back one can change focus plane, does not appeal to me – I use 8x10-dedicated lenses, and according to me that’s the way is ought to be done. Moreover, I’ll pass in silence the arguments on how cool deformations are and how much the zoom effect is desired :-) And, if my words don’t convince you, let me just mention that for some time Clyde Butcher has used the camera with completely stiff back (how outrageous), and he’s very satisfied with it. So, if there is somebody who doesn’t bother, you’re invited to read the rest of the review...

I used Ito only with a tripod, lenses, and a backpack for Canham I have. The backpack is generally f/64 for 8x10 cameras, and it suits Ito perfectly. I don’t feel any difference in weight (apart from the camera I have three 8x10 holders, 2 lenses, 6 large filters, large dark cloth, and small things), but when one walks with the camera in one’s hands, you can feel the additional 1 kg. Fast assembly and disassembly (leather fastener located itself in adequate place), hardly any chances to break a bellow when assembling. My lenses are 210 and Conv Symmar 300/500. Symmar can be used on both focal lengths without limits, Angulon requires more wide-angle bellows, and perspective correction abilities are limited. The same as in any other camera which is typically not wide-angle, and doesn’t have a universal bellows (the part with a beret behind a lens). The camera amazes me with its stability every time. Moreover, it has one of the best focusing screens I’ve ever used. I didn’t use a monopod to support a front… I might’ve done it after a few seconds of exposure and 500mm focal length. Extremely precise focus regulation; however, after second thoughts I would like it to be a bit less precise, but slightly faster :-) What is more, its handle could be folding… and “slots”, helping to regulate front or rear standard, could be painted white. That’s the end of my list of wishes I suppose. However, couples of walks are too little to be able to reliably comment on its durability, but I have a feeling that it’s a life-long camera, it’s a robust production. Putting in film holders was hard at the beginning, and after springs located in good position, it is as it should be.


It’s not a camera for people with unlimited budget – they’ll buy something which suits their needs. Moreover, it’s not a camera for people who want to have absolutely all possible corrections – Sinar P2 is the best for them :-) However, people who have collected $1,000-1,500 for something old to renovate or for a more modern equivalent but with large limitations should think about the purchase of Ito 8x10. The camera knows how to pay back :-)


Last-minute information – the cameras have their new name – Svedovsky.


The first three photos are taken by lenses 300, 500, and 210mm focused at infinity.

wtorek, 20 maja 2014

Ito 8x10 - pierwsze wrażenia / Ito 8x10 – the first impressions

Po paru latach sprzecznych informacji, niepewności i oczekiwania wreszcie jest!!! Staszek Szwedowski, w internecie znany bardziej jak "Ito", zdecydował się stworzyć kamerę plenerową 8x10 która ma być pozbawiona typowych wad plenerowych 8x10 a zarazem jest lekka, trwała i piękna :-)
Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się aż tak fantastycznej kamery :-))) Opinie internetowe często są obciążone zachwytem recenzenta-właściciela i dopiero po kupnie okazuje się czy dana kamera faktycznie jest taka dobra jak oczekiwaliśmy...a nie są to tanie zabawki i trochę czasu minęło zanim ja dotarłem do swojej idealnej - a jest to Canham Traditional 8x10. Więc pozwolę sobie na porównanie niektórych cech do Canhama - który jest z innego świata cenowego - 4100$ + cło i vat :-(

Kamery Staszka są wykonane z mahoniu klejonego warstwowo w prasie podciśnieniowej - daje to maksymalna stabilność drewna i zwiększa odporność na upływ czasu...bardzo istotne bo gdy drewniane elementy zaczynają się odkształcać - to zazwyczaj trzeba je wymienić lub mocno zregenerować. A to nie jest miła operacja... Są dostępne w trzech kolorach: naturalne drewno, czarny i czerwony mahoń.


Konstrukcja jest znana, pierwsze kamery tego typu produkował Philips, dzisiaj robią je Shen Hao i Chamonix. Ito 8x10 ma jednak dwie unikalne cechy w tej konstrukcji:
- tył nie jest skręcany (można jedynie pochylać tylni standard przód-tył) ponieważ skręcanie tyłu powoduje "niesmaczne" zniekształcenia perspektywy i jest stosowane w plenerze raz na dwieście lat :-)
- przód jest prowadzony na dwóch potężnych tytanowych szynach !!!

Dzięki temu tył jest znacznie stabilniejszy a kamera zyskuje na gabarytach i wadze a przedni człon jest tak stabilny, że wykracza daleko poza wszelkie mi znane kamery plenerowe i śmiało można ją porównać do stabilności Sinara Normy (nie mylić z Sinarem F lub P !!). Co to oznacza dla ludzi lubiących długie szkła? Przy negatywie 8x10 długie ogniskowe zaczynają się od 480mm ogniskowej i wtedy większość kamer zamienia się w rozdygotane zabawki, zaczyna się oczekiwanie na bezwietrzny moment i stara się uzyskać jak najkrótszy czas naświetlania...co przy filtrze i wymaganej w plenerze małej przysłony (dla tej ogniskowej f/45 i więcej) jest zazwyczaj niemożliwe... Również piktorialiści lubujący się w długich ale malutkich i leciutkich starych obiektywach mają z tym spore problemy - kamera jest zazwyczaj rozciągnięta na max możliwości i po wywołaniu okazuje się, że część negatywów jest nieostra :-( Niestety mój Canham nie wyróżnia się na plus w tym towarzystwie i przy swoim max wyciągu ( chyba 97cm) lata jak szmata we wszystkie strony - ale ma jedną miłą rzecz która pomaga zniwelować tą niedogodność - przyłącze pod monopod na końcu przedniego członu, to znakomicie stabilizuje całość.
Staszka kamera też ma takie przyłącze...choć nie wydaje mi się żebym z niego często korzystał...stabilność Ito 8x10 jest po prostu NIEWIARYGODNA.

Tytanowe szyny prowadzące przedni człon


Pokrętło ustawiania ostrości


Z ustawianiem ostrości jest podobna sytuacja - przełożenie jest małe i czasami trzeba się trochę nakręcić - ale dzięki temu precyzja jest niesamowita a luz nie istnieje...wielkie brawa!

Płytka obiektywowa jest systemu Sinar, pasują oryginalne Sinara i te drewniane dostarczane razem z kamerą


Matówka jest pierwszorzędna a przedni standard ma osobne pokrętła do regulacji, jedna para służy do ruchu góra-dół a druga do pochylania przód-tył - kolejna rzecz która doprowadzała mnie do szału w wielu innych kamerach - gdy po zwolnieniu jednej pary pokręteł odpowiedzialnej za wszystko, nie byłem w stanie podnieść całości do góry bez zmiany pochylenia. W końcu zrobione jak należy (Canham ma tak samo :-)


Kolejna miła rzecz to malutka poziomica umieszczona na dole - coś trudne do przecenienia i czego zazwyczaj nie ma w kamerach plenerowych - trzeba się wspinać na palcach żeby dojrzeć poziomice umieszczone na samej górze...jak w Canhamie :-(
Oprócz tej na dole, Ito 8x10 ma poziomice również z boku i na górze.


Maksymalny wyciąg miecha to 80cm :-))) Umożliwia to...wszelkie fantazje :-) A kamera stoi jak skała :-) Można...wszystko. Ciasny portret "pięćsetką"? Żaden problem. Pejzaż monoklem 65-75cm? Żaden problem :-)))


Podobnie jak chodzenie z "podstawowym" zestawem do 8x10 - czyli 210mm jako szeroki kąt, 300mm normalna i 480mm długa ogniskowa - sama przyjemność. Co prawda przy ogniskowej 210mm mieszek trochę ogranicza ruchy przedniego standardu ale to normalne przy długich miechach - a tu na szczęście jest możliwość wymiany miecha jeśli ktoś zapragnie mieć niczym nie ograniczone możliwości lub będzie korzystał z potworków jak Super Angulon 165mm lub Grandagon W 155mm.

I to wszystko przy wadze 5,2 kg :-))) Canham i Chamonix ważą 1kg mniej - kosztem znacznie mniejszej stabilności. Canham na pocieszenie daje absurdalne możliwości - minimalny i maksymalny wyciąg miecha daleko poza zasięgiem wszystkich innych kamer, Chamonix nie daje nic...

Kamera jest z osłona matówki i dwoma płytkami obiektywowymi (migawa 3 i 1). Czekam na ostateczną cenę która prawdopodobnie będzie rewelacyjna :-))) Jeśli szukasz kamery plenerowej 8x10...to poczekaj jeszcze chwilę :-)

Niebawem zamieszczę parę zdjęć z pleneru...a na sam koniec - ważący prawie 2kg Tele Anachromatique 400mm nie robi na tej kamerze żadnego wrażenia...prawdopodobnie można założyć obiektyw ważący 3kg i też sobie poradzi.




Ito 8x10 – the first impressions

After a couple of years of contradictory information, uncertainty and wating it is finally there...! Stanislaw Szwedowski, on the Internet better known as Ito, decided to create an outdoor 8x10 camera which wouldn´t have the typical faults of 8x10 outdoor cameras and be at the same time lightweight, durable and beautiful.
To be honest I did not expect to get to see such a great camera. Opinions one can find on the Internet are often biased by the positive impression of the reviewer-owner and only after buying it shows whether the camera is indeed as good as expected... These are not cheap toys and in my case it took some time before I found a perfect camera for my purposes: it is a Canham Traditional 8x10. In this review therefore, I allow myself to compare some features of Ito´s to the Canham – a camera coming from a completely different price range, anyway (about 4100 $ + custom fees and tax).
Stanislaw´s cameras are made from glued mahogany layers, a fact which assures the maximal wood stability and increases its resistance to time-related changes. This is very important because once the wooden elements of a camera start to buckle they usually need to be completely replaced or at least refixed in a high degree. This is not a nice thing to do... Ito 8x10 is available in three different colours: natural wood, black and red mahogany. 




The design is well known: first of this kind of cameras were produced by Philips, today they are made by Shen Hao and Chamonix. Ito 8x10, though, has two unique features the mentioned brands don´t:
⁃ The rear standard cannot be tilted (it can be swung forth and back, though) because rear tilting causes unpleasant perspective distortions and is used in landscape photography approximately once in two hundred years.
⁃ The front standard is led on two powerful titanium rails.

⁃ Thanks to these solutions the rear standard is much more stable, the camera gains size and weight, and the front standard is so extremely stable that it far exceeds all outdoor cameras that I have ever known. It can be easily compared in this context to a Sinar „Norma“ (not to confuse with Sinar F or P).
⁃ What does it mean for photographers who like using long focal lengths? For a 8x10 negative long focal lengths start from 480 mm on, at which lens the majority of cameras turn into shaking toys... One starts waiting for the wind to stop blowing, at the same time trying to shorten the exposure time as much as possible. With a filter on and a small apperture typically used in landscape photography (for this particular focal length f45 and more)... it is an impossible task.
⁃ A similar problem can be observed in pictorial photography where using long but tiny and lightweight antique lenses often requires to extend the camera bellows maximally. Only after developing the negatives we discover that a part of them is unsharp. (Unfortunately, even my Canham doesn´t positively stand out here and shakes like a cloth at the max. bellows extension of about 97 cm. One feature helps though, it has namely a monopod support which can be fixed underneath the front standard, and stabilizes the camera. Ito 8x10 has a similar support but I do not think it would ever be necessary. This camera has just an incredible stability.


Also the focusing assures stability: The leverage is small and sometimes it means turning a lot but thanks to this the precision of focus is amazing and and shaking issues could be eliminated. Big applause here!
The lens board is based on Sinar system, so both, Sinar and the wooden lens boards that come with the camera fit without problems.

The focusing screen is simply great. The front standard has individual knobs for regulation: one pair for the up-down shift and another for the forth-back tilt. The two independent regulation possibilities are a useful feature. In many other cameras it drove me crazy to losen one pair of knobs responsible for two things and see that I can´t lift up the standard without changing the angle of tilt. In case of Ito 8x10 (just like in Canham cameras), this is the way it should be done.


Another nice extra thing is a tiny spirit level placed in the bottom (not on the top) – a hard to overestimate feature, usually missing in outdoor cameras where you have to stand on tip-toe in order to see the spirit level situated on the very top of the camera (like in case of Canham). Apart from this one, Ito 8x10 has two more spirit levels placed on the side and on top, as well.

The maximum bellows extension is 80 cm. This allows granting all possible photographer´s wishes. And the camera... stands still like a rock. Just about everything can be done with it: a tight portrait with a 500 mm lens on? No problem... A landscape with a 65-70 cm monocle lens? No problem at all...



It doesn´t matter if you go for a walk with a „basic“ 8x10: a 210 mm wide angle, a 300 mm standard and a 480 mm long focal lens – working with this camera is a pure pleasure. At the 210 mm lens the bellows slightly limits the movements of the front standard – this must be said – but it is a normal situation while using long bellows. Luckily it is possible here to exchange a bellows if one desires to get absolutely unlimited possibilities or wants to apple small beasts like Super Angulon 165 mm or Grandagon W 155 mm.
And all this at the weight of... 5,2 kg... Canham and Chamonix are about 1 kg lighter, but this only at the cost of much worse stability of the camera. Canham offers almost absurdly huge possibilities, while Chamonix doesn´t offer anything instead...

Ito 8x10 comes with a focusing screen cover and two lens boards (shutter #1 and #3). I am now looking forward to hear about the final price of Ito 8x10, which most probably is going to be amazing. If you´re looking for a great 8x10 outdoor camera, I suggest you wait a tiny bit more...

A couple of test pictures coming soon...
At the end: an almost 2 kg heavy beast of Tele Anachromatique 400 mm doesn´t impress the stability of Ito 8x10. This camera could probably handle a 3 kg lens, as well. 


poniedziałek, 5 maja 2014

Wystawa w Warszawie

Gorąco polecam!!!

Wystawa mojego przyjaciela Witolda, odbitki powstały w mojej ciemni lecz jest to tylko miły dodatek do tych fotografii :-)

Wszystkie potrzebne informacje dostępne na www.flak.pl i w linkach na dole.





Autor przedstawia cykl fotografii z dotychczasowych wędrówek i poszukiwań: SPOTKAŃ Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM. To właśnie niezachwiana wiara w człowieka jest motywacją i pretekstem, by stał się on głównym obszarem zainteresowań fotografa.


Próby odnalezienia i uchwycenia prawdziwego oblicza osób, pozbawionych masek, nie stanowią tu przedmiotu filozoficznej analizy, są częścią poszukiwań uniwersalnych prawd o człowieku. Inspiracją stają się młodość jak i dojrzałość, radość jak i smutek, gesty, detale, a także sytuacje gdy odczuwamy świat wszystkimi zmysłami.


Wszystkie prace zostały wykonane na materiale analogowym, a prezentowane fotografie są czarno-białymi srebrowymi powiększeniami wykonanymi ręcznie w ciemni fotograficznej na światłoczułym papierze barytowym. Zaprezentowanych zostanie łącznie 44 fotografie. Dodatkowo, w dniu otwarcia wystawy, uruchomiana zostanie pełna wersja albumów BlackAndWhite oraz Portraits strony www.flak.pl.

Fotografia miała być kolejnym ciekawym zajęciem, stała się życiem/pasją. W swoim zaangażowaniu, autor wiernie próbuje uchwycić człowieka w jego naturze. Dlatego też, niezależnie czy fotografuje własny projekt czy prace zlecone, daleki jest od szukania drogi na skróty, sensacji bądź możliwości obnażenia kogoś. Portret upatruje w kategoriach daru: "To szczęście z faktu, że ktoś chciał mi pozować, albo bardziej ofiarować tę wyjątkową chwilę"


The author presents a series of photographs deriving from current journeys and explorations, mainly from reunions with other people. It is the unwavering belief in a human that has become both motivation and excuse to become major field of the photographer’s interest.

Trying to find out and capture people’s real countenances, deprived of masks, do not constitute any philosophical analysis here but constitutes part of a search to find some universal truths concerning human existence. The inspiration became both: youth and maturity, happiness and sorrow, gestures, details as well as moments when we struggle to comprehend the world with all the senses.

All the works in total of 44 are darkroom hand-made enlargements; silver prints on barite paper. Additionally, full versions of albums: BlackAndWhite as well as Portraits of www.flak.pl will be available from the opening day of the exhibition.

Initially, the photography was meant to become artist’s another compelling pursuit, but then it evolved into his life passion. In his commitment, the author struggles hard to capture a human in his pure nature. No matter if he photographs his own project or the ordered one, he is far from: taking the easy way out, looking for sensation or the opportunity of unsheathing someone. As far as he is concerned, a portrait is some kind of a gift : “I am fortunate that someone decided to pose to me or even more, to dedicate me that special moment”.





www.flak.pl



Wydarzenie na Facebooku / FB event: facebook

Plakat do pobrania / for downloading: plakat pdf

Dołącz do nas na Facebooku / join us: https://www.facebook.com/flakphotographyfacebook

Dolacz do nas na Twitterze / join us: twitter


czwartek, 5 grudnia 2013

Nowe papiery Ilforda

Właśnie się ukazały...
Multigrade FB Classic i Multigrade FB Cooltone.

Pdf-y z opisem:

Classic
Cooltone

I strasznie się cieszę bo FB Cooltone nigdy nie było a zawsze go chciałem.
A Classic ma mieć głębszą czerń, oba mają lepiej spasowane krzywe poszczególnych gradacji i większą czułość - zwłaszcza na gradacjach od 4 do 5. I o połowę krótszy czas płukania w tych samych warunkach.

A mniej się cieszę bo Classic zastępuje Multigrade FB IV Fiber i tym samym wszystkie moje notatki z ostatnich lat zmniejszają swoją przydatność z 98% do 15% :-(((((((((

Kurr.................

Jak dostanę to zrobię dokładne porównanie owych krzywych kontrastu...zobaczymy ile prawdy w prawdzie :-)

czwartek, 28 listopada 2013

Soft-focus dla majsterkowiczów

Dzisiaj będzie o obiektywach dla artystów w wersji budżetowej :-)

Wszyscy którzy interesują się piktorializmem, klasycznymi miękkimi portretami i mają ciągoty w stronę baśniowych krain dochodzą do momentu w którym trzeba kupić obiektyw do tego szczytnego celu. Możliwości jest pełno, od malutkich monokli które mniej kultowych producentów kosztują grosze (grosze to 100-300$) do ogromnych mosiężnych obiektywów które oprócz zaporowej ceny mają również zaporowe gabaryty :-( Boleśnie się o tym przekonałem jadąc odebrać obiektyw legendarny i bardzo rzadki - Voigtlander Universal Heliar 42cm którego kupiłem w bardzo okazyjnej cenie 500€. Całą drogę po niego (450km) jechałem wniebowzięty, całą drogę wracałem...zdumiony i chyba zły. Moja Norma 8x10 jest w stanie unieść każde szkło, waga i ogniskowa nie mają znaczenia. Niestety obiektyw okazał się większy niż...płytka obiektywowa od Sinara...obiektyw mieszka teraz w Kanadzie i stoi na studyjnym Deardorfie...
Na drugim biegunie są malutkie monokle - jak np. Vademecum firmy Emil Busch. Obiektywy malutkie (około 3,5cm średnica) i w zależności od formatu mające ogniskowe w przedziale 15-75cm co 10cm. Składa się z nich różne kombinacje - peryskopy lub aplanaty, szerokie peryskopy lub aplanaty lub używa się pojedynczych soczewek nazywanych krajobrazowymi.
Gdzieś między tymi skrajnościami są wszystkie formy pośrednie, wynalazki mniej (jak Adjustable Landscape Lens) lub bardziej (jak Plasmat, Imagon) znane, dostępne i wyceniane. Wszystkie mają wady i zalety, różni ludzie mają też różne oczekiwania...niestety wiedzy na ten temat nie ma zbyt dużo a wiele rzeczy weryfikuje dopiero zakup i własne posmakowanie - tego jak się danym obiektywem robi i jakie efekty ten obiektyw daje.

Zdjęcie z poprzedniego postu (Brama Pałacowa) zostało zrobione "własnoręcznie" złożonym peryskopem o ogniskowej 36cm. Dzięki uprzejmości pewnego Grzegorza K (dzięki Grześ!) stałem się posiadaczem zestawu soczewek o ogniskowych w przedziale 16,5cm-200cm (tak, dwa metry ogniskowa), całość kosztowała grosze bo chyba około 100zl... Są to "czystej krwi" monokle czyli pojedyncze soczewki jednoelementowe. Podobnie jak w przypadku Vademecum, można z nich złożyć obiektyw dwusoczewkowy o żądanym polu krycia lub używać ich jako samodzielne obiektywy - czyli właśnie monokle. Soczewki dotarły w "czystej formie" czyli bez żadnych oprawek, to co najbardziej cieszy to ich rozmiar - średnica 65mm, jedynie jedna ogniskowa ma 60mm - a więc będzie dużo jaśniej niż w "Casket-ach" czyli Vademecum i podobnych. Dokupiłem im oprawki stosowane przy filtrach Cokin i po "perfekcyjnym" wycentrowaniu przykleiłem :-)




Elementem chyba najważniejszym jest migawka która umożliwia krótkie czasy naświetlania - tak się szczęśliwie złożyło, że miałem o idealnej średnicy (jest to Compound 4) i na dodatek ze skalą przysłon wyskalowaną w milimetrach :-)))
Migawka po lekkim tuningu taśmą izolacyjną została wyposażona w dwie oprawki filtrów 67mm co umożliwia błyskawiczne zakładanie soczewek.



Przy używaniu monokla sprawa ogniskowej i przysłony jest prosta - ogniskowa jest taka jaka...jest :-) a przysłona jest łatwa do obliczenia bo chodzi tylko o stosunek ogniskowej do średnicy przysłony. Przy obiektywie dwusoczewkowym sprawa się ciut komplikuje bo ogniskową trzeba obliczyć (nawet gdy używamy dwóch identycznych soczewek - a nie tylko podzielić ich ogniskową na dwa) a przysłona również wymaga lekkiego skomplikowania wzoru. Na szczęście w jednej z starych książek są oba wzory (do obliczania ogniskowej i przysłony) więc mogłem dokładnie te parametry obliczyć i wydrukować sobie ściągę.



Jak widzicie, zestaw który wybrałem dla swojego 8x10 ma ogniskowe 36-67cm w przypadku monokli i 20-82cm w przypadku peryskopu - dłuższych ogniskowych nie jestem w stanie używać ze względu na wyciąg miecha - moja kamera ma max 90 czy 95cm.
Zestaw ten jest za duży na większość kamer 4x5 ze względu na rozmiar migawki (ale tam wystarczają malutkie monokle bo i ogniskowe są krótsze więc zawsze jest dość jasno na matówce) ale do 8x10 nadaje się idealnie - i całość jest obłędnie lekka!

Tak wygląda kamera z różnymi ogniskowymi od 20 do 82cm i ustawieniu ostrości na niekończoność.



Soczewki nie mają powłok a nawet peryskop jest jednym z najprostszych obiektywów - chyba drugim w historii bo powstał z połączenia dwóch monokli. Więc na matówce szaleją wszystkie możliwe wady optyczne w ilościach mogących przyprawić o zawał lub...zachwyt :-) Płaszczyzna ostrości nie jest płaszczyzną. Dystorsja i flara na najkrótszych ogniskowych jest tak ogromna, że w zasadzie dyskwalifikuje je do użytku przy całkiem otwartej przysłonie. Wraz z wzrostem ogniskowej wszystkie parametry ulegają poprawie a przymknięcie o 1-2 działki (lub wcale w przypadku najdłuższych ogniskowych) umożliwia zrobienie pięknej szitki którą można i powiększać, i odbijać stykowo.

Do całości mam dopasowany uchwyt Cokin i podstawowy zestaw filtrów - czerwony, żółty i szara połówka. Tu nie muszę się bać, że plastikowy filtr zwali mi ostrość :-)

Dla mnie jest git. Mam leciutkie szkła o sporym zakresie ogniskowych, jasne i kosztowały grosze. Jeśli chcecie zrobić coś podobnego to szukajcie producenta optyki (są w Polsce na pewno) lub allegro czy ebay - tam też się rożne soczewki trafiają za grosze - właśnie takie - pojedyncze, nowe i kosztujące ułamek gotowego obiektywu. Wzory udostępnię jeśli będzie potrzeba :-)

czwartek, 3 października 2013

Brama pałacowa...

I nie tylko...
Bo gdy trzymam w ręce stykówkę to czuję się jakbym miał przed sobą bramę do raju...raju dla mych oczu i przeciążonej mózgownicy...
W końcu zbiegły się wszystkie niezbędne warunki, w końcu dojrzałem i doczekałem...
Nie lubię, nie toleruję rzeczy miałkich, płytkich...dlatego często coś odrzucam, tracę, zmieniam, kombinuję, przeczekuję...
Cieszę się, że istnieje fotografia, że jest "nieskończona" i, że mogę się nią zajmować...
Zaczynam przygodę z piktorializmem, pewnie nie dotrę do sedna i pewnie trochę wypadnę z któregoś zakrętu...ale smaku raczej nie stracę :-)


Brama (drzewa) była sadzona w czasie gdy zaczynano stawiać pałac...ta ma około 200 lat.
Wiele razy podchodziłem do pokazania tego miejsca, wszystkie poprzednie próby nic mnie nie urzekły...
Teraz, dzięki kombinacji genialnego aparatu, zaryzykowania z nieprzewidywalnymi obiektywami i formie (stykówka 8x10) która daje mi odpocząć od powiększeń (a to bardzo ważne bo od paru miesięcy nie robię nic oprócz powiększeń - na dodatek nie swoich) mam znowu uśmiech na twarzy i wielokrotnie wracam do niej w ciągu dnia...żeby choć na chwilę popatrzeć...
Jest piękna, "sama" świeci i nie wygląda jak kalka z rzeczywistości...
Nauczyła mnie trochę i nakarmiła :-) Na monitorze jest tylko namiastką siebie - lecz nie można jej inaczej pokazać...




Dużo się zmieniło w moim życiu przez ostatni rok. Chyba wszystko...
Również rzeczy foto i około fotograficzne...podzielę się tym z Wami...
Wiem, że już parę razy deklarowałem - ale teraz po rewolucjach, uspokojeniu i zaplanowaniu, ruszam z blogiem i ciężko będzie mnie spotkać gdziekolwiek indziej...

niedziela, 30 grudnia 2012

Schwarzschild, bzdury, klamstwa and the lens :)

Fotografia wielkoformatowa "walczy" z efektem schwarzschilda znacznie bardziej niz mało i średnioformatowa. A im bardziej wielkoformatowa tym większa walka. Powodem jest konieczność mocniejszego przymykania przysłony w obiektywie, wymuszona mała głębią ostrości obiektywów wielkoformatowych a jest to spowodowane ich ogniskową. Odpowiednikiem 50mm w małym obrazku jest 180mm dla formatu 4x5 cala i 360 dla 8x10. Robocze przysłony tych formatów to f/16-32 dla 4x5 i f/32-64 dla 8x10. Dodając do tego filtr, czasami korekcję ze względu na wyciąg miecha i zazwyczaj niskoczuły film, możemy często przekraczać graniczne 1s nawet w słoneczny dzień.

Wszystkie filmy obarczone są tą przypadłością i wymagają korekcji czasu naświetlania + korekcji wywołania bo efekt schwarzschilda jest nierównomierny. Im większa rozpiętość tonalna fotografowanej sceny tym większy problem bo światła są na niego bardziej odporne niż cienie (upraszczając zjawisko).

Jedne filmy radzą sobie z tym bardzo dobrze (przynajmniej wg producentów) a inne bardzo źle (też wg producentów). Filmów ktore radzą sobie gorzej jest oczywiście zdecydowana większość.

Ile w tym wszystkim prawdy? Pokażę to na przykładzie Fomy 400 która to jest jednym z najbardziej podatnych filmów na w/w efekt i która to ma dokumentacje producenta bardzo mocno różniącą sie od jej faktycznych właściwości.

Zrobiłem dwie klatki, pierwsza ma czas naswietlania 1s i przysłonę f/8 (żeby nie załapać się na schwarzschilda) a druga ma przysłone f/45 (żeby sie na schwarzschilda załapać z całą mocą :)

Negatyw zostal dokladnie skalibrowany, czulość faktyczna wyszła iso80. Fakt, ze wywoływanie w tubkach BTZS więc rotacyjnie i bez wstępnego zwilżania co obniża czulość o 1/3-1/2ev ale to i tak wynik daleki od iso400 o ktorym "wspomina" producent.

Gdyby efektu Schwarzschilda nie bylo to po przymknięciu przysłony do f/45 czas naświetlania byłby 32sek. Gdyby sugerować się danymi (bełkotem?) producenta to wyszłoby około 210sek. A gdyby wziąść dane z programu ktory używam do kalibracji (znowu BTZS) to wychodzi 67sek co nijak się ma do danych producenta. Program również zalecił skrócenie czasu wywoływania z normalnych 9m32s do 7m56s

 

 

Więc...dwie szitki 8x10, Foma 400, scena z mojej ciemni zawierająca elementy całkowicie czarne i całkowicie białe, oświetlenie jarzeniowe o temp. światła dziennego. Szitki sa sfotografowane na podświetlarce z manualną ekspozycją.

1s

 

45s

 

 

Jak widać, jest genialnie :) szitka 45s ma odrobinę mniej gęste światła, moża to dopieścić ale równie dobrze można to sobie darować. Wyobraźcie teraz sobie jak wyglądałaby szitka naświetlona 210s...

Dlaczego tak jest? Odpowiedź jest żenująco prosta... Ponieważ negatyw został skalibrowany i pracuje na faktycznej czułości... Jeśli producent podaje czułość o 2ev (!!!) wyższą niż faktyczna i ratuje się podawaniem zawyżonych czasów wywoływania to przy parudziesięcio sekundowym naświetlaniu faktycznie dzieje się dramat...

Taka sytuacja jest również z innymi filmami i do większości dopasowuje się tą samą krzywą czasu naświetlania/wywoływania. Więc nie taki straszny ten Schwarzschild :)). Jedynie parę filmów znacząco od tego odbiega - tmaxy, acros i śp. Efke/Adox.

Przy okazji wyszły dwie rzeczy... Foma ma tak straszliwie brudna emulsję, że się nawet na stykówki nie nadaje. Co ciekawe, parę pierwszych szitek z tej paczki...było czyste :) Wot technika, prawie jak Efke :)

Rzecz druga to sprawdzałem czy mam matówkę prawidłowo ustawioną (Norma 8x10 ma regulacje płaszczyzny matówki i robiłem to przy "CLA") i owszem, mam dobrze ustawioną. Ostrość była ustawiona na światłomierz leżacy pod powiększalnikiem i jest perfekt. Odległość od kamery to jakieś 3,5m. A rzecz która się okazała to niewiarygodna rozdzielczość i kontrast całkiem otwartego obiektywu (no dobra, był przymknięty tylko o 1/3ev). Poniżej dwie klatki, f/8 i f/45, wycinki z szitek fotografowane cyfra w trybie super-turbo-makro :)

F/8

 

 

F/45

 

 

Na światłomierzu nie widać spadku rozdzielczości...aż takiej potegi się nie spodziewałem...

Ten szalony obiektyw to Apo Symmar 360/6,8...chylę czoła :)

 

 

Gdyby ktoś chciał mieć perfekcyjnie skalibrowany negatyw, obojętnie jakiego formatu to świadczę taka usługę, mam błogosławieństwo wspołtwórcy całego "systemu" - Freda Newmana. Opis całości niebawem...dla niecierpliwych:

Btzs w necie

Kanał "viewcamerastore" na youtube.

Polecam zwłaszcza wielkoformatowcom! Zwróćcie uwagę na aplikacje expodev dostępną na Ipad/Ipod/Iphone :) Zlecając mi skalibrowanie negatywu dostajecie gotowy plik do wgrania który przelicza...wszystko :) od filtrów, poprzez wyciąg miecha po...schwarzschilda :)