piątek, 2 lutego 2018

Budowa kamery wielkoformatowej cz. 4

Następny budowany element to rama do której jest zamocowany mieszek i tylna ścianka z matówką. Jest to jedna z najważniejszych części aparatu, musi być bardzo mocna (jest do niej zamocowana rączka za którą trzymamy kamerę) i musi mieć przemyślaną, odporną na zniekształcenia konstrukcję - ponieważ nawet niewielka nieszczelność między mieszkiem a tylną ścianką skutkuje zaświetlaniem negatywu. Teoretycznie wystarczy wykonać ją z odpowiedniej grubości drewna, gdzieś czymś wzmocnić (lub nie, co się zdaża) i gotowe. Traci na tym estetyka, forma może stać się "ciężka" i kamera będzie mocna ale nie zachwycająca wyglądem... Dodatkowo (co mnie zawsze irytowało) sposób łączenia tych czterech "deseczek" również pozostawia wiele do życzenia od strony estetycznej - to tzw. box joint (nie wiem jaka jest polska nazwa, być może po prostu pióro-wpust) i stosują go chyba wszyscy producenci. Można pomyśleć, że to najlepsze rozwiązanie jeśli jest aż tak popularne ale zakładam, że przyczyna jest inna - koszty. Łączenie takie jest bardzo łatwo wykonać i jest mocne. Łączenie na tzw. jaskółczy ogon wypada tylko trochę lepiej a krok dalej zaczynają się schody i ręczna praca. Sposób na który się zdecydowałem jest faktycznie bardzo pracochłonny ale nie zgadzam się na ustępstwa w tak ważnym elemencie. Łączenie jest schowane wewnątrz łączonych elementów a patrząc na ramę z przodu mamy wrażenie, że są to elementy po prostu przycięte pod kątem 45 stopni i stykające się jak rama od obrazu. Dodatkowo, jeśli wykonamy ją z jednego elementu (pociętego na cztery części) to zachowamy ciągłość układu włókien - czyli jedna część ramy będzie płynnie przechodzić w drugą część. Takie łączenie jest popularne w Japonii - a dawniej było częściej spotykane w reszcie świata i nazywa się hidden dovetail. Ze względu na mały rozmiar tych elementów zrezygnowałem z łączenia na jaskółczy ogon - wpust i gniazdo mają tylko 6mm szerokości i od wewnątrz będzie dołożone wzmocnienie z mosiężnego kątownika - oczywiście niewidoczne. Prawie niewidoczne :-) Ostateczny przekrój elementów ramy to 49x20mm.


Wytrasowany pierwszy element, X oznacza przestrzeń do usunięcia.


Pierwsze, zgrubne cięcie precyzyjną japońską piłą.


Troszkę dokładniejsze cięcie z użyciem szablonu.


Gotowy do pracy dłutem.


Gniazda mają powierzchnię 3/4 przekroju całego elementu.


Dokładne wykończenie zewnętrznych krawędzi - ścinane dużym dłutem po zamocowaniu w szablonie.


Trasowanie drugiego elementu.


I ta sama operacja tylko w lustrzanym odbiciu.


Oba elementy ukończone.


Tak wygląda narożnik po złączeniu. Ciągłość włokien nie jest perfekcyjnie zachowana ponieważ to prototyp, zamiast kleju zostanie użyta żywica stosowana w przemyśle jachtowym - West System 102 - dająca dużo mocniejsze łączenie niż klej.

Kolejne kroki:
- delikatne fazowanie powierzchni czołowej = optyczne odchudzenie.
- wybranie na tylną ściankę
- wybranie wewnątrz pod mocowanie mieszka
- sklejenie całości.

Przy okazji przygotowałem trochę materiału na następne kamery - w międzyczasie będę sklejał łoża - korzystanie z jednego zestawu ścisków oznacza, że jedno łoże skleja się 3 dni.


Następna część za parę dni :)

wtorek, 9 stycznia 2018

Budowa kamery wielkoformatowej cz. 3

Po sklejeniu wszystkich trzech warstw łoża ich powierzchnie zostały przeszlifowane gruboziarnistym papierem ukośnie do układu włokien i dokładnie odtłuszczone co pozywtywnie wpływa na jakość klejenia.


Klej to bardzo dobry Soudal o najwyższej klasie odporności na wilgoć - D4


Łoże podczas klejenia

Wykonując każdą czynność z należytą starannością powiniśmy otrzymać prosty i bardzo wytrzymały element. Każda niedoskonałość osłabia taką klejonkę i czyni ją bardziej podatną na odkształcenia podczas użytkowania aparatu. Po sklejeniu nie powinno być żadnych, nawet minimalnych szpar między warstwami a powierzchnia ma być płaska.


Po przycięciu krawędzi widać jak dokładnie wszystko zostało zrobione, łoże jest bardzo (BARDZO :) sztywne i idealnie proste. Kolejnym krokiem będzie przycięcie na żadany wymiar i wykończenie krawędzi. Wymiar ma być taki sam jak "skrzynki" więc teraz kolej na nią.


Powyżej pomocnicy do wykonania połączeń elementów skrzynki. Dzisiaj przygotuję materiał na nią, przekrój elementów to 4,8x2cm


niedziela, 7 stycznia 2018

Budowa kamery wielkoformatowej cz. 2

Listwy z których wykonane będzie łoże zostały splanowane na grubość 7mm i przycięte na wymiar. Planowanie również wyrównało powierzchnię co ma pozytywny wpływ na jakość klejenia.

Planowanie:

Kliknij na film




Listwy przycięte na wymiar, ułożone w sposób w jaki będzie wykonane łoże kamery. Taka konstrukcja praktycznie całkowicie eliminuje pracę drewna co ma dla kamery ogromne znaczenie, przebywając w róznych warunkach bardzo szybko nastąpiłoby odkształcenie łoża i zmienił by się jego rozmiar. Klasyczny sposób wykonania łoża (jak np. w kamerach Canham czy Deardorff) nie do końca eliminuje ten problem i dlatego zdecydowałem się na łoże klejone warstwowo z warstwami ułożonymi pod kątem 90 stopni względem siebie. Wady tego rozwiązania są następujące:
- mało estetyczne krawędzie
- zawsze któraś z warstw ma "otwarte" włókna co zwiększa pochłanianie wilgoci z otoczenia

W kolejnych odcinkach będzie pokazane jak sobie poradzę z tymi problemami i wyjaśnię dlaczego nikt tak nie robi :-)


Przykładowo ułożona jedna z zewnętrznych warstw


Stanowisko do sklejania łoża. W pierwszej kolejności zostaną sklejone listewki każdej warstwy osobno. Na koniec wszystkie trzy warstwy zostaną sklejone ze sobą. Całość jest ściśnięta między dwoma płytami żeby wyeliminować nierówności między poszczególnymi listewkami a przy sklejaniu łoża żeby warstwy były równomiernie ściśnięte na całej powierzchni.


Klej nałożony na krawędzie listewek


Pierwsza warstwa podczas sklejania.

Równocześnie zaczynam pracować nad ramką mieszka i główną "skrzynką" kamery. Kolejny odcinek niebawem :-)

piątek, 5 stycznia 2018

Kamera idealna

Zaczynam budować kamerę wielkoformatową. Bez wad, potrafiącą wszystko i do tego piękną. Lekką i stabilną jak skała. Obsługującą szerokokątne obiektywy i potężne, stare portretówki ważące parę kilogramów.
Miałem przyjemność obcowania z paroma kamerami wielkoformatowymi, za jednymi tęsknię, za innymi wcale. Brakuje mi formatu 8x10 i mobilności zestawu wielkoformatowego.
Więc...jeśli chcesz mieć zrobione dobrze, to zrób to sam :-)

Kamera idealna oczywiście nie istnieje. Nie jest możliwe połączyć wszystkie w/w cechy w jednym ciele. Dlatego później pojawi się druga kamera a jeszcze później kolejna.

Ta od której zaczynam ma być najbardziej uniwersalna. Bez przesady w żadną stronę. Zrobi dość szeroko, zrobi portret. Nie przygniecie do ziemi i nie będzie latać jak chorągiewka na wietrze.

Bazą jest format 8x10 cala. Musi być na tyle dzielna żeby poradzić sobie ze zmianą w górę - na format 24x30cm czy 11x14 cala. Mechanika bez wnerwiających luzów, zacinających się dźwigienek i zerwanych gwintów. Najlepsze materiały i dopieszczone wykonanie. Bezkompromisowa forma, ma być piękna, ma zachwycać i cieszyć oko. Każdy detal ma być uzasadniony w stu procentach. I materiały zwane szlachetnymi.

Egzemplarz 001 już powstaje. Prototyp z założeniem, że zostanie doprowadzony do końca i do pełnej funkcjonalności.

Każdy etap budowy będzie pokazany na blogu. Równolegle będą ujawniane kolejne szczegóły konstrukcji.

Informacje na początek:

drewno - czereśnia
metal - mosiądz
bezkompromisowa konstrukcja i jakość za którą się tęskni
wykończenie - politura

Poniżej zdjęcia z początku budowy.

Surowy materiał i maszyna na której zostanie wstępnie obrobiony.


Czereśnia z przeznaczeniem na łoże kamery, jesion do wykonania szablonu dla elementów łączonych pod kątem 90 stopni.


Łoże będzie sklejone z trzech cienkich warstw, na zdjęciu czereśnia pocięta na listwy o grubości 1cm, docelowo 7-8mm a grubość łoża 2-2,2cm.


Kolejny krok to wykonanie szablonu i stanowiska do sklejania łoża. Relacja już wkrótce!